Dnia 24.09.2018 r. wczesnym rankiem wyruszyliśmy w cudowną podróż! Najpierw pociągiem pojechaliśmy do Piły. Potem prosto do Gdańska! W pociągu nie nudziliśmy się ani trochę - słuchaliśmy muzyki, graliśmy w gry, robiliśmy sobie zdjęcia i nawet nie spostrzegliśmy się, że dotarliśmy już do Gdańska. Zdążyliśmy jeszcze pospacerować po tym starym i uroczym mieście.
Późnym wieczorem komunikacją miejską przejechaliśmy z Gdańska do Gdyni i o godz. 20:00 weszliśmy na prom Stena Line. Płynęliśmy całą noc do Szwecji. To było bardzo ekscytujące. Spaliśmy w prawdziwych kajutach, a za oknami mogliśmy obserwować wzburzone morze.
Rano, po śniadaniu byliśmy już w Karlskronie. Po wyjściu z promu udaliśmy się do autokaru, w którym czekała na nas bardzo miła pani przewodnik. Zatrzymywaliśmy się dosyć często, ale było warto. W Szwecji zwiedziliśmy cmentarzysko z epoki wikingów w Hjortsberga, średniowieczny kościół w Romeby, Nabrzeże Królewskie z Bastionem Aurora, rynek, wyspę Stumholnem oraz udaliśmy się na krótki spacer po najstarszej dzielnicy miasta Bergslagen. Mieliśmy też chwilę na zakupy. Po czasie wolnym pojechaliśmy wszyscy do punktu widokowego. Zobaczyliśmy jeszcze rysunki naskalne z epoki brązu w Mockleryd.
Czas minął szybko i niestety, trzeba było już wracać do domu. Podczas drogi powrotnej nie mogliśmy narzekać na nudę. Nasza podróż minęła szybko. Rano przypłynęliśmy do Gdyni i mogliśmy przez kilka godzin zwiedzić to piękne portowe miasto.
Wieczorem byliśmy już w Wałczu – na dworcu czekali na nas stęsknieni rodzice.
